• Wpisów: 5
  • Średnio co: 274 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 22:11
  • Licznik odwiedzin: 4 294 / 1648 dni
 
lusi5505
 
___Luśka___: Dziś bardzo źle się czułam i nie szłam do szkoły i to chyba dobrze , bo Emil z ojcem szybciej przyjechali. Gdybym szła do szkoły to bym mogła już ich niezastać.Gdy lerzałam w łóżku to ktoś zapukał do moich drzwi w pokoju. To był Emil przyniusł mi kubek gorącej herbaty. Byłam zdiwiona jego widokiem , że tak szybko przyjechał.
-I jak tam się  czujesz?
Usiadł obok mnie i pogłaskał po głowie
-A dziękuję już mi jest lepiej , a ty o tej porze?
-Tak tata dostał telefon , że można już odebrać , a dziś nie szłem do szkoły. No wiesz mini wagary heh.
Uśmiechnoł się słodko
-A pamiętasz jak ty się mną zajmowałaś , gdy byłem chory?
-Ojejku to było tak dawno temu.
To było słodkie , że on to jeszcze pamięta
-Dawno , dawno ale ja wszystko pamiętam. Siedziałaś u mnie cały dzień , aż mi się poprawi.Pażyłaś mi herbatkę różne smaołyki i umilałaś czas by mi się nienudziło.
Słuchając to aż mi się troszkę głupio zrbiło.
-Tak , byłeś moim najlepszym przyjacielem. Pozatym ty też zawsze stawałeś w mojej obronie np. przed Adranem , gdy mnie się czepiał.
-No tak byłem.
Po tym zrobiła się troszkę taka głupia cisza.
-A jak tam Lara.
-Lara? Lara dobrze.
Podał mi kubek z herbatą.
-A ty masz kogoś?
-Nie , jeszcze nie
Uśmiechnełam się do niego sztucznie.
-Zmieniłaś się bardzo.
-Ja dlaczego?
Odłożył kubek
-Jesteś teraz taka bardziej spokojniejsza , taka zupełnie inna. Już niewspomne o twojej urodzie.
Mówiąc to patrzył mi w oczy.
-Widzisz jak miasto wpływa na człowieka.
Roześmiałam się mówiąc to , ale on się wcale nie zaśmiał.
Nagle zawołał wujek , by Emil się zemną pożwegnał , bo oni już jadą.
-To do zobaczenia za pare dni.
Przytulił mnie
-Ej! uwarzaj co się niezarazisz.
-Nic by mi się nie stało.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego